Archiwa tagu: Tramwaj Kraków

A klasa: Tramwaj Kraków – Gajowianka Gaj

(89). Druga część piłki wąskotorowej.

Dobiegły końca rozgrywki w krakowskich A klasach sezonu 2017/2018. Z całą pewnością można powiedzieć, że awans wywalczyli zwycięzcy rozgrywek: Hutnik II Kraków, Lot Balice (historyczny awans do ligi okręgowej) oraz rezerwy Wiślan Jaśkowice. Z każdej grupy spadnie ostatnia drużyna lub więcej. Na pewno będą to: Pogoń Wronin, Bratniak Kraków i LKS Libertów.

Stadion TS Tramwaj Kraków położony jest w dzielnicy Dębniki przy ulicy Praskiej 61a. Można tam dotrzeć linią autobusową, wysiadając na przystanku Osiedle Robotnicze lub znacznie dalej z przystanku tramwajowego Kapelanka (około kilometra). Stadion posiada zadaszoną trybunę, chroniącą przed deszczem.

Sam obiekt niestety nie przetrwał próby czasu. Nie jest zdewastowany, a po prostu zniszczony. Oddzielająca trybuny od murawy żelazna barierka w klubowych barwach jest pokryta korozją.

150 miejsc siedzących. Niestety krzesełka również nie wytrzymały upływu mijających lat. Podobne siedziska spotkałem na stadionie Prądniczanki. Tam jednak stadion jest rozebrany.

Trudno mi powiedzieć, czy nikt nie dba o klub. Przecież w 2014 roku powstała tu szkółka piłkarska dla młodszych dzieci. Widocznie brakuje pieniędzy, choć przecież zawsze je można znaleźć, jeśli się tylko chce.

Dochodzi godzina 18. Wchodzę na obiekt, gdzie oprócz mnie są jeszcze dwie osoby. Trwa już rozgrzewka obydwu drużyny. W budynku klubowym słyszę sielankową atmosferę. Wszak jest koniec sezonu i wszystkim zależy na dograniu do końca. Zwłaszcza, że nie gra się już o nic.

Stadion TS Tramwaj w całej okazałości (rozciągłości)

Gdy zaczęli grać (dwie minuty po szóstej) to od razu było widać, że murawa jest sucha jak wiór. Spalona od słońca, które tego dnia było bardzo intensywne, a termometry w Krakowie wskazywały 33°. Gdy tylko zawodnicy biegali po liniach to tumany kurzu i wapna unosiły się w powietrzu (patrz film).

Piłkarze Tramwaju w białych strojach. Oni rozpoczęli to spotkanie. Wygrali skromnie 1-0.

Tramwaj Kraków to 16 najstarszy klub w Krakowie. Według moich wyliczeń z drużyn, które nie zawiesiły działalności. Założony w 1945 roku, ale niestety mało jest informacji odnośnie historii klubu.

Gospodarze zakończyli sezon na 6. miejscu gromadząc 39. punktów. Co ciekawe w całej lidze to drużyna, która nie zanotowała żadnego remisu (13 zwycięstw i porażek).

Tramwaj Kraków 1-0 Gajowianka Gaj
09.06.2018 (sobota), godzina 18.00
25 kolejka, A klasa (Grupa 3)

Widzów: 15
Bilet: Wstęp wolny

V liga: Bronowianka Kraków – Prokocim Kraków

(48). Miało być ciekawie, a powiało nudą. Do tego pogoda iście późno jesienna.

Długo nie wiedziałem czy i gdzie się udać, aż w końcu padło na mecz na stadionie Tramwaju. Ponieważ obiekt Bronowianki przechodził jakieś modernizację. Zdecydowano, że odbędzie się on tutaj. Jest to kolejny stadion na którym nigdy nie byłem. Ale raczej pozytywów to dzisiaj na próżno szukać.

Smutne to pożegnanie mi wyszło. Przez moment zacząłem żałować, że nie pojechałem na mecz miejscowego Piasta do Wołowic.

Wiało nudą. Obie drużyny grały tak jakby w ogóle im nie zależało. A przecież to Prokocim musiał wygrać. Najwyraźniej piłkarze dowiedzieli się, że w Wołowicach prowadzi Clepardia 4-0 (ostatecznie wygrała 6-0) do przerwy i nie ma już o co grać. Po przerwie Bronowianka zdobyła dwa gole i wygrała mecz. Clepardia świętuje awans do IV ligi! Prokocim musi zadowolić się drugim miejscem. Najwyższym po awansie do okręgówki.

Jeśli już mam dopatrywać się pozytywów to na pewno zadaszenie stadionu Tramwaju. Cały czas deszcz i ani trochę słońca. Na trybunach garstka ludzi, którzy pewnie dzisiaj myśleli podobnie.

Małe podsumowanie

To był piękny czas. We wszystkie wyjazdy wkładałem dużo serca i pasji. Jestem z siebie bardzo zadowolony. Jeszcze w grudniu myślałem, że świat właśnie się skończył. Ale pasja i chęć walki wygrała. Te wspomnienia z odwiedzania różnych miejscowości zostaną mi na zawsze. ich nie da się kupić. Zwiedziłem też Karvine w Czechach. Kraj, który pokochałem. Jest on dla mnie zupełnym odbiciem naszego kraju. Kraj marzenie, kraj smutny i wesoły, kraj w którym nie decydują politycy co wolno, a czego nie. Kraj wolny od jakiejkolwiek religi. Z dużą przyjaźnią do ludzi.

Działo się ostatnim czasy dużo. Z wyjazdów zawsze zostają fajne wspomnienia, które są cenniejsze od pieniędzy, bo wspomnień nie można kupić. A tak przypomnisz sobie nazwę miejsca i od razu na ustach pojawia się uśmiech. Śmiesznych historii nie brakowało. Chociażby w Czechach czy Przegini. Na całe szczęście obeszło się bez sytuacji w której czułem się niebezpiecznie.

Wspaniale to chwile były jak sen z którego nie chciałem się obudzić. Trwaj dalej. Nie mam nic przeciwko.

Bronowianka Kraków 2-0 (0-0) Prokocim Kraków

17.06.2017 (sobota)
V liga
Widzów: ok. 50
Bilet: wstęp bezpłatny

Foto relacja: