Archiwa tagu: podróże małopolska

Liga okręgowa: KS Borek Kraków – Wieczysta Kraków

(133). Syntetyczne szczęście

Obiekt: Stadion przy ulicy Żywieckiej
Data: 21 września, godzina 16.00
Mecz: Borek KS Kraków – Wieczysta Kraków

Poziom rozgrywek: 6 poziom rozgrywkowy, 7 kolejka
Widzów: ~ 100
Pogoda: 18°
Bilet:
Wstęp wolny

Stadion w Borku Fałęckim był do tej pory przez mnie nieodwiedzony. Przyznam szczerze, że był to nieplanowany mecz, bo zaplanowałem na tą sobotę inny. Miałem udać się pociągiem do Łuczyc. Stwierdziłem, że Łuczyce zostawię sobie na następnym raz (może 6 lub 19 października?).

Wybór padł na Borek, bo pomyślałem, że szybko tam dotrę. Okazało się, że z Dworca Głównego (tunel) nie kursuje żaden tramwaj. Dałbym sobie rękę uciąć, że nie dawno na Borek Fałęcki jeździł tramwaj „50”. Musiałem szybko ogarnąć się i znaleźć inny i z innego miejsca. Na szczęście z przystanku „Lubicz” jedzie tramwaj „78”. Ponad pół godziny drogi, a to oznaczało, że nawet gdybym był sprinterem to spóźnię się około 2 minut. Wyszło, że spóźniłem się raptem minutę, co i tak mnie zirytowało, bo nienawidzę tego!

A działo się na tym meczu sporo. Słówko najpierw na temat obiektu. Otóż jest całkiem zadbany z dwoma trybunami. Jedna to drewniane ławki na trawiastym wale ziemnym pod drzewami. Idealne miejsce żeby w zaciszu oglądać mecz i przede wszystkim napić się z kolegami piwa. Druga trybuna to już bardziej nowoczesne wyposażenie. Krzesełka na około 100 osób. Jak mi wyjaśniono siadają tam przyjezdni. Ja jako przyjezdny, pierwszą połowę oglądałem z jednej „trybuny”, a drugą z przyjezdnymi.

W tym meczu dominowała jedna drużyna – KS Wieczysta. Praktycznie gra toczyła się na połowie Borku. Trener gospodarzy miał duże pretensję, że on nie może przekraczać swojej linii, a trener Wieczystej może, bo był trenerem w I lidze. Robiło się gorąco. Arbiter liniowy wdał się w dyskusję i pewnie nie był skupiony co dzieje się na boisku. Rzecz miała miejsce pod koniec I połowy i do szatni schodzono cały czas dyskutując nad sprawą. Trzeba było jednak skupić się na grze, bo Borek do przerwy przegrywał 2-0, a kolejne gole były tylko kwestią czasu. Końcowy wynik 0-6 to jak najbardziej zasłużony wynik. Drużyna Borku walczy o utrzymanie, a Wieczysta o awans do IV ligi.

Mecz dopingowała całkiem spora grupa kibiców Wieczystej, ubranych na żółto, a na płocie wywiesili flagę. Doping nie ograniczał się do walenia w bęben, którego de facto nie było. Szkoda, ale i tak wielki szacunek za naprawdę fajnie prowadzony i kulturalny doping.

To tyle. Teraz czas wybrać się na hit, bo kiedy przyjeżdża do Krakowa Legia to jednego można być pewnym – będzie gorąco.

A klasa: JKS Zelków – Orlęta Rudawa

(130). Do szkoły dzieci! Koniec wakacji w Zelkowie.

Obiekt: Stadion w Zelkowie przy ulicy Sportowej
Data: 31 sierpnia, godzina 15.30
Mecz: JKS Zelków – Orlęta Rudawa
Poziom rozgrywek: 2 kolejka krakowskiej klasy A
Widzów: ~ 60
Pogoda: 31°
Bilet:
Wstęp wolny, brak biletów


Koniec wakacji. Nareszcie. Tym razem znów dylemat jaki kierunek wybrać? Wybrałem Zelków. Może trochę ze względów logistycznych, bo budowa drogi w Swoszowicach mnie odstrasza, a miałem wybrać Rzeszotary. Nie żałuję jednak swojej decyzji – uroki Zelkowa są rewelacyjne! Gmina Zabierzów, niedaleko do Ojcowskiego Parku Narodowego. Cały dojazd trochę zajmuję, ale czego to człowiek nie zrobi, żeby usłyszeć dźwięk kopanej piłki.

Na miejscu byłem kilka minut przed pierwszym gwizdkiem. Upał i żar lejący się z nieba, a przejść trzeba jeszcze około 15 minut. Jedyny sklep we wsi. Zamknięte. Pytam gdzie mogę znaleźć inny? – Inny?… To będzie z 3,5 kilometra… Może więcej – odpowiada mi facet na przystanku, który zdążył się nieźle wstawić nim zamknęli. Odpuszczam i idę na stadion. W Zelkowie nie ma internetu. Gmina jest bogata, ale internet tam nie dotarł. Może mają tam Outranet? Mapy  nie działają, więc trzeba sobie radzić. I tak bywa w życiu.

Mecz oglądam z „loży Vip”, nie wolno wchodzić na nią zwykłym kibicom i innym postronnym. Ale jako, że jestem obserwatorem (na Prądniku, świętej pamięci Lucian Franczak – świetny trener m.in Cracovii, nazwał mnie ambasadorem) to mogę wchodzić i nadzorować przebieg imprezy, a zwłaszcza pracę sędziów. Co tu się działo? Nie było euforii, ale wreszcie spokój i przebłyski radości, bo jestem w trakcie leczenia i to dość ostrego. Czy ono przyniesie pozytywny skutek? Wierzę, że tak. Mam nadzieję, że ludzie w końcu przestaną się bać i zwrócą się po pomoc. Ciągle jest mi gdzieś w środku przykro z powodu dwóch ważnych osób. Nie mogę cofnąć czasu, ale to co napisałem do N było najbardziej moim zdaniem szczere. Co z tym zrobiła? Może wyrzuciła do śmietnika? Nie wiem. Tego nie chcę się dowiedzieć. Boję się. Zwyczajnie. Moje teksty, które dotyczą bardzo osobistych doświadczeń, są jeszcze nie gotowe. Klaustrofobia, bo taki ma tytuł, ukaże się kiedyś tam… Może nigdy. Może ktoś to spali…

Jakiś suchar na koniec? Bieganie (ciągle jestem u szczytu formy) sprawia, że biegnę xD Tautologia? To nie ma znaczenia! Ważny jest finisz i dotarcie do mety. Za tydzień może ruszę pociągiem…

Oto trybuna główna.

Grilla odpalili, zakopcili i też niektórzy się wku***li, bo mocno kopciło. Ważne, że był. Niestety ominęła mnie degustacja.

To jedna z moich ulubionych atrakcji dzisiejszego dnia. Staw w Zelkowie jest fantastyczny! Przyglądałem się kaczkom jak podczas sesji z LSD. Kocham zwierzęta, ot co!

Fontanna. Tak dla fantazji.

Information:
Google maps stadium: Stadium
Official website JKS Zelków: None
Official fanpage Cracovia: JKS Zelków
Fan Site: None
Results: 90minut.pl

A klasa: Wróblowianka Wróblowice – Clavia Świątniki Górne

(126). Podwórkowa Kalkomania.

Obiekt: Stadion przy ul.
Data: 10 sierpnia, godzina 15.30
Mecz: Wróblowianka Wróblowice (Kraków) – Clavia Świątniki Górne

Poziom rozgrywek: 7 poziom (A klasa Myślenice)
Widzów: 80
Pogoda: 31°
Bilety: 7 PLN

Ponieważ nigdy jeszcze nie bylem na tym obiekcie, a z pośród innych dostępnych zdarzeń, nie było specjalnie czego wybierać to wybrałem Wróblowice.

I tak sobie człowiek myśli, siedząc w Parku Strzeleckiego, że więcej to by mógł napisać dzisiaj o rozmowie dwójki niewidomych niż o meczu we Wróblowicach. Prawda. Podsłuchiwałem tą rozmowę młodego chłopaka i również młodej, ładnej dziewczyny na ławce obok.

Wbrew pozorom nie było nudno. Najpierw człowiek musiał przebić się przez remontowaną drogę Myślenicką (z super szybkim kierowcom, który niczym mistrz kierownicy pędził i mojej radości, bo prawdę mówiąc w dupie mam zakazy i nakazy), a potem musiał zlokalizować obiekt Wróblowianki. Udało się to w miarę szybko, z pomocą miejscowego człowieka. Czyli do pokonania pieszo jakieś 15 minut, ale gdyby się ktoś uparł to i godzinę będzie mało.

Ukazało się… „Centrum Sportu Wróblowice”. Duży piętrowy budynek. Zadbany, bo nowy. Wybudowany i oddany do użytku w ubiegłym sezonie. Z balkonu czyli Loży VIP mecz oglądali betony i miejscowi przedstawiciele klasy wyższej. Kasjer, dosyć nie uprzejmy, ale stargowałem tą złotówkę, bo jak ku**a – jest napisane na plakacie SIEDEM to 7 PLN. I jeszcze coś tam gęgał pod nosem, że powinno być 8. Koniec końców – machnął ręką, ale za to wyraźnie dał do zrozumienia, że nie wejdę do budynku klubowego. Bez łachy i tak nie chciałem tam wchodzić.

Mecz oglądało sporo widzów w różnym wieku. Tym razem wybrałem trybunę odkrytą czyli byłem kibicem Clavii, bo przybyło ich około 15. Mecz oglądało mi się całkiem przyjemnie, oprócz roju os. Tym razem ku**y latały głównie pod ich adresem i wcale nie jest to śmieszne, bo prawdopodobnie gdzieś tam było gniazdo.

To Wróblowianka wyraźnie przeważała. Tego jak w 6, 9 i 15 minucie nie trafiali do bramki nie wie nikt, bo gospodarze chyba chcieli wjechać do bramki Clavii. Goście zdobyli gola po ładnym uderzeniu z dystansu. Ale to Wróblowianka przeważała i prowadziła grę. Gol padł dopiero w doliczonym czasie. Po pauzie goli nie było.

Inauguracja za mną. Jutro mecz Pasiaków z Koroną Kielce, a w piątek udaję się do Mielca. Chciałbym wszystkim podziękować, że przywracali mnie do świata żywych.

information:
Google maps stadium: Stadium
Official website Wróblowianka: None
Official fanpage Wróblowianka: Wróblowianka KS
Fan Site: None
Results: 90minut.pl