Archiwa tagu: Ekstraklasa

Ekstraklasa: Cracovia – Lech Poznań (3)

(54). Do Krakowa przyjechała poznańska lokomotywa. Nie był to może wielki mecz, ale emocje były do końca.

Godzinę przed meczem kolejki do kas po parę metrów każda. Ponad pół godziny stania w lekkiej mżawce i wreszcie mogłem wejść na sektor. Pogoda dzisiaj wyjątkowo nie najlepsza, ale znośnie. Nie wiem kiedy znów pojawię się na tym stadionie, ale pewnie nie szybko z racji innych wyjazdów.

Mecz przyjaźni z Lechem był moim trzecim. Bilans to zwycięstwo, remis i porażka. Dzisiaj gra wyglądała całkiem dobrze i składnie. Pierwsza połowa rozczarowała. Były to typowe szachy. Druga odsłona to już zdecydowanie lepsze widowisko. W końcówce Lech zdobył dwie bramki. Autorami byli zmiennicy. Duńczyk Christian Gytkjaer oraz młody Kamil Jóźwiak. W moim odczuciu remis byłby bardziej sprawiedliwy. Część kibiców zaczęło opuszczać trybuny po utracie drugiego gola. Przed Cracovią w przyszłą sobotę mecz derbowy. Lech zmierzy się z liderem Ekstraklasy Zagłębiem Lubin.

Frekwencja na dzisiejszym meczu dopisała. Kibice Lecha tradycyjnie zasiedli w sektorze Cracovii i wspólnie dopingowali drużyny. Przyjezdnych z Poznania jakby trochę mało. Biało-niebieskich barw jak na lekarstwo. Sektorówki i oprawy brak. Mam wrażenie, że coś siadło tak jak gra Cracovii.

Za tydzień szykuje się do wyjazdu na Śląsk. Tam zawsze było ciekawie. Sierpień trwa, a ja myślami przy wrześniu. Udaje się na wycieczkę krajoznawczą w obce mi zupełnie miejsce. I obym tylko stamtąd wrócił.

Cracovia 0-2 (0-0) Lech Poznań

0-1 Kamil Jóźwiak 82
0-2
Christian Gytkjaer 84

06.08.2017 (niedziela), godzina 18.00
4 kolejka, Lotto Ekstraklasa
Widzów:
9 114
Bilet:
15 PLN

Foto:

Ekstraklasa: Piast Gliwice – Pogoń Szczecin

(52). Przed tygodniem oglądałem Piasta w Krakowie, a teraz byłem w Gliwicach.

Po raz pierwszy jestem w Gliwicach. Tutaj doszło do starcia Piasta z Portowcami. Jak wiadomo w ostatniej kolejce gospodarze zremisowali w Krakowie. Pogoń natomiast rywalizowała z Wisłą Kraków i przegrała 1-2. Najważniejszym wydarzeniem w Gliwicach jest powrót króla czyli Konstantina Wasiljewa. Estończyk grał już wcześniej w Piaście i wrócił do niego ponownie.

Do Gliwic docieram bezpośrednio z Krakowa. Był zapas czasu, ale musiałem się spieszyć. Z Placu Piastów pod stadion jest jakieś 20 minut pieszej drogi, a na miejscu musiałem jeszcze kupić bilet, którego nie udało mi się kupić przez internet. Miałem podjechać autobusem, ale ostatecznie podłączyłem się pod grupkę osób już tam zmierzających. Bliżej stadionu się systematycznie zwiększała. Niestety kolejki do kasy duże. Swoje odstałem, ale się spóźniłem troszkę.

← Bilet do czytnika i przejście przez bramki pomyślne. Kontrola. Tutaj tylko pokazałem plecak i nawet nie zajrzeli do środka. Już po wejściu nie wiem gdzie jest mój sektor. Oznaczenia tutaj niestety nie są zbyt dobre. Idę więc na górę i siadam gdzie wolne. Sektor blisko dopingujących. Duża swoboda na trybunie, można sobie spokojnie oglądać. Doping miejscowego Piasta był całkiem ciekawy. Nie jest on liczny, ale za to głośny. Jedynie mogli by nieco urozmaicić repertuar.

Mecz może nie porwał, ale były ciekawe momenty. Wszystko co najważniejsze wydarzyło się w ostatnim kwadransie.

Był to naprawdę bardzo ciekawy i upalny wyjazd. Powrót, choć długi to upłynął przyjemnie. Trochę w rytmie Linkin Parku i Chestera Benningtona, który odebrał sobie życie. To smutne.

Ja tym czasem biorę się za ustalenie wyjazdów na sierpień. Wrzesień mam ustalony. Jak będzie? Jak zwykle nie wiadomo, bo życie układa scenariusze. Ktoś pytał mnie na Twitterze czy istnieje szansa gdzieś razem pojechać na mecz? Pisać to odpowiem.

Z tego miejsca chcę jeszcze napisać prywatnie na koniec. Nina – chciałem Ci naprawdę podziękować. To, że dużo jeżdżę nie oznacza, że nie myślę o osobach na których mi zależy. Na mnie możesz zawsze liczyć.

Piast Gliwice 1-2 (0-0) Pogoń Szczecin

0-1 Dariusz Formella 75
1-1 Michal Papadopulos 78
1-2
Sebastian Rudol 90

22.07.2017 (sobota), godzina 15.30
2 kolejka Lotto Ekstraklasy
Widzów: 4 555
Bilet:
18 PLN

Foto:

Socrealizm. Czyli większość bloków w Gliwicach tak wygląda

Zabytkowa wieża ciśnień z 1918 roku. Nieopodal stadionu

w Gliwicach można spotkać wiele takich graffiti. Większość z nich to nie bohomazy

A to już na stadionie, który mieści się przy ulicy Okrzei

Kibice ze Szczecina mieli do pokonania kawał drogi. Jednak tylko sporadycznie coś dopingowali.

Na koniec Zabrze przez które wracałem do domu. W pobliżu Ronda De Gaulle

Ekstraklasa: Cracovia – Legia Warszawa (2)

(38). Jeszcze parę sezonów wstecz byłaby to ostatnia kolejka w naszej lidze. Jest, ale rundy zasadniczej.

Kiedy przyjeżdża taki zespół jak Legia to nikogo nie trzeba motywować żeby pójść na mecz. Nie mogło i mnie zabraknąć. Licząc, że stadion przy Kałuży wypełni się po brzegi. Bilety sprzedawały się w błyskawicznym tempie. Na meczu przy kałuży zjawiło się ponad 12 tysięcy widzów i był to drugi najlepszy wynik w tym sezonie. Więcej było tylko na derbach z Wisłą.

Dwanaście lat temu Cracovia wygrała po raz ostatni z Legią na własnym stadionie. Niestety i tym razem nie udało się wygrać. Mecz był momentami bardzo interesujący. Doping żywiołowy z jednej i drugiej strony. Nie było sektorówek, ale było naprawdę głośno.

Akcja na 1-0. Thibault Moulin uruchomił Węgra z pominięciem drugiej linii, a Nagy skleił piłkę na pierś i pokonał Sandomierskiego. Winę ponosi były piłkarz Tomasz Brzyski. Wyrównanie padło w 44 minucie po dośrodkowaniu Brzyskiego z rzutu rożnego legionista wyskoczył do piłki i zbił ją ręką niczym siatkarz, sędzia wskazał na „wapno”, a rzut karny na gola zamienił Damian Dąbrowski. Akcja na 2-1 dla Legi. Miroslav Radović zagrał w pole karne do Necida, ten przebił się z piłką przez Piotra Malarczyka i z bliska pokonał bramkarza Cracovii. 

Co dalej czeka Cracovię? Zajmując 13 miejsce na koniec rundy. Grać będzie tylko 3 mecze u siebie. Pierwszy już za dwa tygodnie. W meczu przyjaźni zmierzy się z gdyńską Arką. Wcześniej zagra w Lubinie. Oprócz tego u siebie zagra z Ruchem Chorzów i Piastem Gliwice. Przymierzam się także do wyjazdu z Pasami. Być może będzie to Lublin.

Jutro wrzucę video, bo działo się naprawdę dużo i resztę fotek. Mimo porażki jestem zadowolony. Mój wyjazd do Czech już blisko :-)

Cracovia 1-2 Legia Warszawa

Damian Dąbrowski 44 (k) – Dominik Nagy 18, Tomáš Necid 49

22.04.2017 (sobota)
Lotto Ekstraklasa
Widzów: 12 438.
Bilet: 28 zł (sektor G)

Foto relacja:

Warszawscy fani licznie wypełnili swój srktor