Archiwa tagu: blog podróże

A klasa: Kolejarz 24 Katowice – Siemianowiczanka II Siemianowice Śląskie

(131). „Impulsy”.

Obiekt: Stadion „Ośrodek Sportowy Kolejarz – MOSIR Katowice” przy ulicy Alfreda.
Data: 7 września, godzina 13.30
Mecz: Kolejarz 24 Katowice – Siemianowiczanka II Siemianowice Śląskie
Poziom rozgrywek: 7 poziom rozgrywkowy, 4 kolejka katowickiej klasy A
Widzów: ~ 15
Pogoda: 21°
Bilet:
Wstęp wolny, brak biletów

Nikt nie wie, jak to co robię wywołuje u mnie skrajne emocje. Od euforycznej radości kiedy wkraczam w miejsca nieodwiedzone po solidny zjazd kiedy wracam i znów muszę czekać na następny raz. Na dzień dzisiejszy nie wiem jaka będzie przyszłość. Nie interesuje mnie to. To znaczy prawie, bo bilet do Budapesztu jednak kupiłem (z tego co już zdążyłem się zorientować to obejrzę mecz Ferencvarosi)… Ktoś napiszę to przestań jeździć. Odpowiem żeby ten ktoś przestał oddychać. Różnica jest też taka, że ja kocham to co robię, a oddychać nienawidzę. Taki Borderline. Ktoś śpiewał: „Who Wants To Live Forever”.

Każda świeczka się kiedyś wypali, ale póki co jeszcze świeci i to momentami dość jasnym płomieniem!

Dzisiejszy mecz obfitował nie tylko w gole, słońce, deszcz, LGBT, ale – także w nudę. Momentami działo się tyle, że można by zasnąć na stojąco – ja na szczęście siedziałem i to mnie uchroniło.

Ile razy jestem w Katowicach (a znam centrum dość dobrze) to zawsze musi się coś dziać. Tym razem były jakieś dziwne objazdy. Uprzedzam, że nie byłem na „Marszu Równości”. Nie dla mnie takie atrakcje. Ja wolę nawet najnudniejszy mecz oglądany na żywo (nie oglądam w telewizji – chyba, że gra moja ulubiona reprezentacja San Marino). Oczywiście mogę tu narzekać i lecieć całą wiązanką epitetów pełnych zdań. Mogę też napisać, żałuję, że nie przyjąłem propozycji wspólnego wyjazdu do Przemyśla na mecz Czuwaju. Ale…

Wrzuciłem w koszta wyjazd dzisiejszy. Trudno. Gospodarze, którzy rozgrywają mecze na sztucznej murawie w zielonej klatce z sieci (kurwa, kto wymyślił taką profanację futbolu?) podejmowali drużynę rezerw Siemianowiczanki Siemianowice Śląskie. Przed tym meczem, obie drużyny były bez zwycięstwa. To Kolejarz, który grał w mocno wyblakłych, brzydkich strojach prowadził grę. Bramka na 1-0 padła jednak dopiero w 17 minucie, a wynik nie zmienił się do pauzy. 6 minut po wznowieniu gry było 2-0. Od tego momentu zaczęło się coś dziać, bo gospodarze cofnęli się do obrony, a goście… też cofnęli się do obrony. Można powiedzieć, że obydwie drużyny zagrały słynnym niskim pressingiem byłego trenera reprezentacji Polski – Adama Nawałki. Z tym, że znalazły zastosowanie w praktyce. Trzecia bramka padła po ładnej kontrze i akcji „sam na sam”. W końcówce odpowiedzieli goście po ładnym uderzeniu z dystansu. Wynik 3-1 byłby wyższy gdyby Kolejarz wykorzystał nieporadność obrońców i bramkarza, marnowanie stuprocentowych okazji na pustą lub prawie pustą (słupek) bramkę (tzw. patelnie).

To tyle jeśli chodzi o Katowice. Wkrótce następne wpisy. Teraz poszukuję kolejnego miejsca na najbliższy weekend. A za trzy finał miesiąca. Mam nadzieję.

Information:
Google maps stadium: Stadium
Official website Kolejarz 24 Katowice: Kolejarz 24 Katowice
Fan Site: None
Results: 90minut.pl

A klasa: JKS Zelków – Orlęta Rudawa

(130). Do szkoły dzieci! Koniec wakacji w Zelkowie.

Obiekt: Stadion w Zelkowie przy ulicy Sportowej
Data: 31 sierpnia, godzina 15.30
Mecz: JKS Zelków – Orlęta Rudawa
Poziom rozgrywek: 2 kolejka krakowskiej klasy A
Widzów: ~ 60
Pogoda: 31°
Bilet:
Wstęp wolny, brak biletów


Koniec wakacji. Nareszcie. Tym razem znów dylemat jaki kierunek wybrać? Wybrałem Zelków. Może trochę ze względów logistycznych, bo budowa drogi w Swoszowicach mnie odstrasza, a miałem wybrać Rzeszotary. Nie żałuję jednak swojej decyzji – uroki Zelkowa są rewelacyjne! Gmina Zabierzów, niedaleko do Ojcowskiego Parku Narodowego. Cały dojazd trochę zajmuję, ale czego to człowiek nie zrobi, żeby usłyszeć dźwięk kopanej piłki.

Na miejscu byłem kilka minut przed pierwszym gwizdkiem. Upał i żar lejący się z nieba, a przejść trzeba jeszcze około 15 minut. Jedyny sklep we wsi. Zamknięte. Pytam gdzie mogę znaleźć inny? – Inny?… To będzie z 3,5 kilometra… Może więcej – odpowiada mi facet na przystanku, który zdążył się nieźle wstawić nim zamknęli. Odpuszczam i idę na stadion. W Zelkowie nie ma internetu. Gmina jest bogata, ale internet tam nie dotarł. Może mają tam Outranet? Mapy  nie działają, więc trzeba sobie radzić. I tak bywa w życiu.

Mecz oglądam z „loży Vip”, nie wolno wchodzić na nią zwykłym kibicom i innym postronnym. Ale jako, że jestem obserwatorem (na Prądniku, świętej pamięci Lucian Franczak – świetny trener m.in Cracovii, nazwał mnie ambasadorem) to mogę wchodzić i nadzorować przebieg imprezy, a zwłaszcza pracę sędziów. Co tu się działo? Nie było euforii, ale wreszcie spokój i przebłyski radości, bo jestem w trakcie leczenia i to dość ostrego. Czy ono przyniesie pozytywny skutek? Wierzę, że tak. Mam nadzieję, że ludzie w końcu przestaną się bać i zwrócą się po pomoc. Ciągle jest mi gdzieś w środku przykro z powodu dwóch ważnych osób. Nie mogę cofnąć czasu, ale to co napisałem do N było najbardziej moim zdaniem szczere. Co z tym zrobiła? Może wyrzuciła do śmietnika? Nie wiem. Tego nie chcę się dowiedzieć. Boję się. Zwyczajnie. Moje teksty, które dotyczą bardzo osobistych doświadczeń, są jeszcze nie gotowe. Klaustrofobia, bo taki ma tytuł, ukaże się kiedyś tam… Może nigdy. Może ktoś to spali…

Jakiś suchar na koniec? Bieganie (ciągle jestem u szczytu formy) sprawia, że biegnę xD Tautologia? To nie ma znaczenia! Ważny jest finisz i dotarcie do mety. Za tydzień może ruszę pociągiem…

Oto trybuna główna.

Grilla odpalili, zakopcili i też niektórzy się wku***li, bo mocno kopciło. Ważne, że był. Niestety ominęła mnie degustacja.

To jedna z moich ulubionych atrakcji dzisiejszego dnia. Staw w Zelkowie jest fantastyczny! Przyglądałem się kaczkom jak podczas sesji z LSD. Kocham zwierzęta, ot co!

Fontanna. Tak dla fantazji.

Information:
Google maps stadium: Stadium
Official website JKS Zelków: None
Official fanpage Cracovia: JKS Zelków
Fan Site: None
Results: 90minut.pl

Ekstraklasa: Cracovia – Arka Gdynia (3)

(129). Wrażenia całkiem subiektywne.

Obiekt: Stadion im. J. Piłsudskiego przy ul. Kałuży 1 (32 wizyta)
Data: 24 sierpnia, godzina 15.00
Mecz: Cracovia – Arka Gdynia 3-1 (2-0)

Poziom rozgrywek: PKO Bank Polski Ekstraklasa, 6 kolejka
Widzów: 7 340
Pogoda: 25°
Bilet:
30
PLN

Z Mielca przez Wieliczkę do Krakowa. Czasem tak bywa, że nie idzie. W tym przypadku nie jedzie. Dalajlama doszedł do prostego wniosku: Jeśli nie można rozwiązać problemu to nie warto o nim myśleć. Czyli co zrobisz jak nic nie zrobisz. Zajmij się tym co chcesz robić i lubisz robić.

*

Powrót Jacka do Krakowa

Cztery lata temu, gdy ukazał się mój pierwszy wpis na blogu, byłem świadkiem jednej z najefektywniejszej piłki nożnej w wykonaniu Pasów.  Jacek Zieliński wyniósł Cracovię pod wyżyny pięknych chwil, których nigdy się nie zapomni. Jakakolwiek by była to już historia, którą będę co jakiś czas przypominał. Dzisiaj kibice podziękowali za to co zrobił dla Cracovii solidnym aplauzem, kilkakrotnie skandując jego nazwisko oraz gromkimi brawami.

Pożegnania

Mecz zaczął się tradycyjnie od hymnu Arki Gdynia. Potem głos zabrał profesor Janusz Filipiak – w swoim stylu. Krótkie przemówienie z okazji pożegnania z Cracovią dwóch piłkarzy – Damiana Dąbrowskiego i Marcina Budzińskiego. Ten pierwszy, jak podkreślił profesor, był jego ulubionym piłkarzem. Obydwaj dostali pamiątkowe koszulki, a także zabrali głos. Nie mogąc powstrzymać łez, Dąbrowski dziękował kibicom. Jest za co! 150 meczów w „Pasach”, 7 lat gry.

Mecz przyjaźni

Dzisiaj gra Cracovii różni się od tamtej (tej kiedy zaczynałem blog) diametralnie, ale jest coś co bardziej łączy mnie z tym klubem. Ludzie! Na stadionie znalazłem już stałe miejsce, z uśmiechem podając rękę moim sąsiadom. To coś co buduję, bo tutaj nie ma barier.

Arka Gdynia. Pierwsza myśl? Żółto-niebiesko-czerwono-biało na trybunach. Był piękny doping, ładna oprawa i co najważniejsze wygrana, która cieszy. Mimo, że przeciwnik bardzo słaby to też trzeba wygrać.

*

Wszystko jest na dobrej drodze i prawdopodobnie wygram najważniejszy mecz w ostatnich latach. A przecież jeszcze jakiś czas temu chciałem zamknąć definitywnie ten blog. Zamknę go na pewno, ale jeszcze nie teraz. Niech ta chwila trwa. Skazaniec chce żeby ostatnie chwilę jego życia odwlekały się w nieskończoność. Dostojewski pisał o tym w Idiocie. Kawał dobrej lektury, której pewnie nikt nie przeczyta. Zatem ja nie muszę tego tłumaczyć.

Przede mną kolejne wyjazdy, a przed Wami kolejne wpisy. Prawdopodobnie już w najbliższą sobotę zmiana kierunku. Gdzie? Trwa opracowywanie szczegółów. Najbliższy mecz na Cracovii dopiero 16 września. Będzie więc czas na inne, miejmy nadzieję – też świetne wyjazdy.

Information:
Google maps stadium: Stadium
Official website Cracovia: Cracovia
Official fanpage Cracovia: Cracovia
Fan Site: Fan site Cracovia
Results: 90minut.pl