IV liga: Sokół Kocmyrzów Baranówka – Wiślanie Jaśkowice

(143). Cienki lód, kruche szkło.

Obiekt: Stadion w Kocmyrzowie przy ulicy Sportowej
Data: 16 listopada, godzina 13.30
Mecz: Sokół Kocmyrzów Baranówka
(18) – Wiślanie Jaśkowice (1)
Poziom rozgrywek: 5 poziom, IV liga Małopolska, grupa Zachodnia 2019/2020
Widzów: ~ 150
Pogoda: 16° Słonecznie, ciepło
Bilet: 10 PLN

No tak. Plan wyjazdowy był inny, ale… do zmiany doszło dzisiaj rano, kiedy z moich wyliczeń wyszło jasno, że nie zdążę na pociąg do Kalet. Zmiana doszła na duży plus, choć nigdy nie dowiem się jakby było tam, w Kaletach. Nie chciałem już zmieniać, nie chciałem już zadawać pytania: A gdzie tu macie bar, Betty? Tyle. Czasem samotność długich tras rzuca mi się na mózg. Choć różnie to bywa.

Na miejsce dotarłem już na godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Iście wiosenna pogoda (W połowie listopada!) sprawiła, że człowiek od razu poczuł się lepiej, bo są takie dni, że czuję się lepiej. Tu też reguły nie ma.

Bilet z Kocmyrzowa. Jak widać ze szczęśliwą trzynastką :)

Niestety nie ma w Kocmyrzowie zbyt wielu ciekawych atrakcji. Nie ma kościoła, jeden sklep (zamknięty już), biblioteka, a autobusy kursują co 4-5 godzin. Jak żyć? Jest miejscowy Sokół! Stadion znajduję się około 400 metrów od przystanku i trafić na niego bardzo łatwo. Obiekt całkiem ładny i muszę powiedzieć, że ogląda się mecze w niezłych warunkach. Miejscowy spiker zżyty z drużyną, podawał składy, zmiany, kartki i minuty. Całe dossier! Brawo.

Mecz całkiem ciekawy i wcale wynik nie odzwierciedla jego przebiegu. Wprawdzie 5:0, ale wcale tak nie musiało się zakończyć. Przy wyniku 1:0 dla Wiślan, Sokół nie wykorzystał dwóch stuprocentowych okazji. Najpierw piłkę dosłownie z linii obrońcy, a raz poprzeczka po strzale głową, uratowała Wiślan. Tuż przed przerwą goście podwyższyli prowadzenie. Dwa ostatnie gole padły już w końcowych minutach. Rozczarowała mnie zupełnie gra zespołu z Jaśkowic. Liczyłem na gładkie i wysokie zwycięstwo, a tym czasem Wiślanie grali zupełnie bez polotu, absolutnie nie pokazując, że są liderem IV ligi. Zwycięzców się nie sądzi.

Rzadko się zdarza, że tak dobrze logistycznie wszystko rozplanowałem. Życzyłbym sobie, aby tak to wyglądało w przyszłości. I być może będzie. Tym czasem to był mój ostatni przystanek jeśli chodzi o ligi niższe. Następuje przerwą aż do marca przyszłego roku i tutaj był mój cel. Zostało to osiągnięte i mogę się cieszyć. Teraz wszystko będzie ponad plan. Ale… z wyjazdów nie rezygnuję i decyzję podejmę w najbliższych dniach. Chcę bawić się dalej! I za tydzień mam na razie dwie propozycję. Pierwszą to Sandomierz, a druga to Kielce. Chciałbym bardzo zobaczyć miasto gdzie kręcili tego Ojca Mateusza i oczywiście zobaczyć tam mecz. No, a Kielce to wiadomo – najlepszy majonez w Polsce. Majonez Kielecki. Być może wygrzebię też coś innego. Pozdrawiam wszystkich ciepło!

Próbowałem rozszyfrować czego to są pozostałości. Nie wiem. Tuż obok jest staw, albo sadzawka.

2 komentarze do “IV liga: Sokół Kocmyrzów Baranówka – Wiślanie Jaśkowice

    1. x

      Już jutro wielki powrót xD Znów przeczytamy kolejny wpis! Mam nadzieję, że będzie to już na stałe. Dla mnie i tak prawdziwym pasjonatem I wierzę, że tak zostanie. Namawiam do napisania naprawdę mocnego wpisu, żeby w końcu wyrzucić pewne rzeczy i zamknąć pewne dzrzwi, ale nic z tego:(
      Zatem krótko. W tym roku pojawi się jeszcze kilka wyjazdów,. Zobaczymy co przyniesie nowy? :)
      To tak na szybko co udało mi się dowiedzieć, bo nie chce mu się nawet napisać xD

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s