Liga okręgowa: Szczakowianka Jaworzno – AKS Niwka Sosnowiec

(142). Halo? Tu Jaworzno.

Obiekt: Stadion Miejski w Jaworznie
Data: 9 listopada, godzina 14.00
Mecz: Szczakowianka Jaworzno (1) – AKS Niwka Sosnowiec (15)

Poziom rozgrywek: 6 poziom, katowicka liga okręgowa 2019/2020
Widzów: ~ 150
Pogoda: 11° Pochmurno, przelotne opady, mżawka
Bilet: 7 PLN

Słynne to były mecze Szczakowianki w dziejach już prawie 100-letniego klubu, kiedy przez jeden sezon grała ona w Ekstraklasie. A potem zniesławione i raczej do wymazania z historii baraże ze Świtem Nowy Dwór. Ale dla Jaworznian było to na pewno piękne przeżycie, o czym opowiadał mi mój rozmówca, kiedy wracałem miejskim autobusem na autokar do Krakowa. Potem lata tułaczki po niższych ligach. Obecnie liga okręgowa, ale z dużymi szansami na awans.

Galeria Galena. Chluba tego miasta.

Stadion pamięta naprawdę zamierzchłe czasy. Szkoda o nich pisać, szkoda pisać o korupcji, która niszczyła klub. Do prawdy dziwne jest też to, że Szczakowianka ma własny obiekt, a swoje mecze rozgrywa na stadionie Victorii. Nie mógł na to pytanie odpowiedzieć też mój rozmówca w autobusie. Obaj doszliśmy, że to bez sensu. Szczakowianka jak na lidera przystało wygrała swój mecz z AKS-em 3:0. Mecz toczył się głównie pod dyktando gospodarzy, ale walki nie można było odmówić AKS-owi. Momentami stawiali naprawdę czoła na tle lepiej poukładanej „Szczaksy”, bo taki mają przydomek.

Gospodarze swój doping rozpoczęli w drugiej połowie. Były to standardowe okrzyki: „hej, hej – Szczakowa” , parę razy pozdrowienia dla Szombierek Bytom z którymi klub ma zgodę. Doping był dosyć zwarty i melodyczny, bez pijackiego przepicia. Klasa, choć liczba osób była stosunkowo niewielka, ok. 40 kibiców. W ogóle nie odnotowałem zachowań, szmaty alkoholu – czyli narkotyku dla plebsu.

Pojawili się tutaj także kibice Niwki. Około 20 osób. Starszy facet skandował większość zerżniętych Pasaiastych przyśpiewek. W pewnym momencie tak niewyraźnie, że gdybym nie wiedział, że klub to Niwka, a mi wpadło… – dziwka. Przepraszam, nie chciałem urazić kibiców z Sosnowca. Ani trochę. Dzisiaj bardziej od zmęczenia doskwierało zimno. Dłonie zamarznięte, ale co tam, w końcu po cholerę jeździe człowiek tak daleko? I to jest właśnie pytanie. Nie umiałem na nie odpowiedzieć.

Czas biegnie nieubłaganie. Przystankiem dzisiejszym było Jaworzno. Choć słowo przystanek w pełni to oddaje, bo w Jaworznie nie ma nawet dworca autobusowego. Trochę to wstyd. Kiedy chcesz wrócić z Jaworzna do Krakowa to musisz liczyć na szczęście.

Generalnie wyjazd na plus. Dużo pozytywnego odbioru, duże zainteresowanie moich odbiorców – dzięki! Na duży plus także ludzie w Jaworznie. Całą drogę od przystanku Stadion Miejski do Jaworzno Osiedle Stałe miałem okazję wracać z gościem, który o Jaworznie trochę wiedział. Po ponad pół godzinie jednak tematy się wyczerpały, ale nie było irytacji, typu: – kurwa, niech ten gość się w końcu odpierdoli. Nie. Dzięki niemu też dotarłem na wspomniany punkt końcowy.

Oczywiście w Jaworznie jest jeszcze sporo do zobaczenia. „Tu masz muzeum, tu masz to, tamto, ale jest już ciemno i nic nie zobaczysz”. I rzeczywiście. Jeśli będę jeszcze kiedyś w Jaworznie to może wybiorę się na Ciężkowiankę.

*

Mowy końcowe tam miały być.

Bałem się. Bałem się niesamowicie. Za wszelką cenę próbowałem utrzymać świadomość. Kiedy ją traciłem, czułem, że trafiam w przepaść lęku. Dziękuję, że czuwasz nade mną. Chciałbym obiecać, że kiedy jeszcze się przewrócę to wstając powiem: To już był ostatni upadek! Brześć (Białoruś) – A. 1991r.

*

W następną sobotę wyjazd w częstochowskie. Kalety. Unia Kalety – Liswarta Krzepice. Brzmi ciekawie. I tym samy zamknę ten rok. Potem już wszystko będzie na plus. Co nie znaczy, że mam odpuszczać! Moje wyjazdy planuje około 2-3 tygodnie z wyprzedzeniem, czasami luźno interpretując, czasem nawet wpisuję miejsce na listę „do zobaczenia” i „poczekalnia”. Tym bardziej cieszy, że zaplanowanie miejsca udało się zobaczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s