A klasa: Wróblowianka Wróblowice – Clavia Świątniki Górne

(126). Podwórkowa Kalkomania.

Obiekt: Stadion przy ul.
Data: 10 sierpnia, godzina 15.30
Mecz: Wróblowianka Wróblowice (Kraków) – Clavia Świątniki Górne

Poziom rozgrywek: 7 poziom (A klasa Myślenice)
Widzów: 80
Pogoda: 31°
Bilety: 7 PLN

Ponieważ nigdy jeszcze nie bylem na tym obiekcie, a z pośród innych dostępnych zdarzeń, nie było specjalnie czego wybierać to wybrałem Wróblowice.

I tak sobie człowiek myśli, siedząc w Parku Strzeleckiego, że więcej to by mógł napisać dzisiaj o rozmowie dwójki niewidomych niż o meczu we Wróblowicach. Prawda. Podsłuchiwałem tą rozmowę młodego chłopaka i również młodej, ładnej dziewczyny na ławce obok.

Wbrew pozorom nie było nudno. Najpierw człowiek musiał przebić się przez remontowaną drogę Myślenicką (z super szybkim kierowcom, który niczym mistrz kierownicy pędził i mojej radości, bo prawdę mówiąc w dupie mam zakazy i nakazy), a potem musiał zlokalizować obiekt Wróblowianki. Udało się to w miarę szybko, z pomocą miejscowego człowieka. Czyli do pokonania pieszo jakieś 15 minut, ale gdyby się ktoś uparł to i godzinę będzie mało.

Ukazało się… „Centrum Sportu Wróblowice”. Duży piętrowy budynek. Zadbany, bo nowy. Wybudowany i oddany do użytku w ubiegłym sezonie. Z balkonu czyli Loży VIP mecz oglądali betony i miejscowi przedstawiciele klasy wyższej. Kasjer, dosyć nie uprzejmy, ale stargowałem tą złotówkę, bo jak ku**a – jest napisane na plakacie SIEDEM to 7 PLN. I jeszcze coś tam gęgał pod nosem, że powinno być 8. Koniec końców – machnął ręką, ale za to wyraźnie dał do zrozumienia, że nie wejdę do budynku klubowego. Bez łachy i tak nie chciałem tam wchodzić.

Mecz oglądało sporo widzów w różnym wieku. Tym razem wybrałem trybunę odkrytą czyli byłem kibicem Clavii, bo przybyło ich około 15. Mecz oglądało mi się całkiem przyjemnie, oprócz roju os. Tym razem ku**y latały głównie pod ich adresem i wcale nie jest to śmieszne, bo prawdopodobnie gdzieś tam było gniazdo.

To Wróblowianka wyraźnie przeważała. Tego jak w 6, 9 i 15 minucie nie trafiali do bramki nie wie nikt, bo gospodarze chyba chcieli wjechać do bramki Clavii. Goście zdobyli gola po ładnym uderzeniu z dystansu. Ale to Wróblowianka przeważała i prowadziła grę. Gol padł dopiero w doliczonym czasie. Po pauzie goli nie było.

Inauguracja za mną. Jutro mecz Pasiaków z Koroną Kielce, a w piątek udaję się do Mielca. Chciałbym wszystkim podziękować, że przywracali mnie do świata żywych.

information:
Google maps stadium: Stadium
Official website Wróblowianka: None
Official fanpage Wróblowianka: Wróblowianka KS
Fan Site: None
Results: 90minut.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s