B klasa: KS Tyniec Kraków – Lotnik II Kryspinów

(99). Walc pożegnalny.

Obiekt: Boisko w Tyńcu
Data: 29 września, godzina 16.00
Mecz: KS Tyniec (Kraków) – Lotnik II Kryspinów 2-0 (0-0), 1/8 Krakowska klasa B (Kraków II)
Widzów: ~ 15
Pogoda: 15°, ciepło

Tym razem udałem się do Tyńca na mecz B klasy, gdzie miejscowa drużyna KS Tyniec podejmowała rezerwy Lotnika Kryspinów. Na mapie w Dębnikach spotkałem się z nazwą Dziewiarz Tyniec, ale ja będę się trzymał tej pierwszej. Mecz według wszystkich serwisów internetowych miał rozpocząć się o godzinie 16. Na miejscu byłem o godzinie 15.20. Wyboistą drogą Juranda ze Spychowa dotarłem pod sam stadion. Nikogo poza mną nie było. Przez chwilę pomyślałem czy w ogóle ktoś przyjdzie tu oglądać widowisko. Na obiekcie są drewniane ławeczki, ale zwlekałem z wejściem, żeby nie siedzieć tam samemu. Czas upływał powoli, trwała rozgrzewka, a nawet świeciło letnie słońce. Wszystko to w pięknej otoczce Tynieckiego lasu.

W 15 minucie Tyniec oddał pierwszy, groźny strzał, ale piłka minęła nieznacznie bramkę. W odpowiedzi Lotnik przeprowadził całkiem składaną akcję. 38 minuta i kontrowersja. Piłkarz Lotnika obronił ręką w polu karnym. Sędzia powinien ukarać zgodnie z regulaminem, zawodnika Lotnika. Rzut karny zamieniony na gola, ale czerwonej kartki brak. Potem druga kontrowersja, po tym jak padła druga bramka, sędzia uznał, że ze spalonego.

Druga połówka (czytaj ćwiartka) była dość chaotyczna. W 60 minucie powinno dojść do wyrównania, ale bramkarz Tyńca kapitalnie wybronił, tzw. setkę (eh, wszystko sie jakoś kojarzy). W odpowiedzi gospodarze trafili dwukrotnie w poprzeczkę. Mecz skończył się po drugim golu w doliczonym czasie.

Pod koniec meczu wybrałem się na górę. I chyba się przeliczyłem, bo było stromo i ślisko, a kamienie uciekały spod nóg. Ale, ku mojemu zdziwieniu, dawałem sobie świetnie radę. To potwierdzenie, że jestem w niezłej formie. W końcu co tydzień pokonuje po parę kilometrów. Mecz oglądało, jeśli dobrze policzyłem z góry, 13 osób +ja.

Zgodnie z moim kalendarzykiem (prowadzę taki, hehe), wybieram się za tydzień do Chełmka. Tuż przy granicy z województwem śląskim. Zbiórka tradycyjnie pod globusem lub Empikiem o godzinie 12.50. Wysiadka Chełmek Fabryka. Przyjazd wieczorem. Kieruje to zwłaszcza do jednej osoby. K. Tak, szkoda, że nie tej. To tyle.

Stadion widziany z góry, na którą udało mi się wdrapać. Wejść było trudno, ale jeszcze gorzej chyba zejść.

1 komentarz do “B klasa: KS Tyniec Kraków – Lotnik II Kryspinów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s