A klasa: Płomień Kostrze – Zwierzyniecki KS Kraków

(97). KATARZIS* i SALUT ŚRODKOWYM PALCEM.

Obiekt: Boisko Płomienia Kostrze przy ulicy Krzewowej
Data: 22 września, godzina 15.00
Mecz: Płomień Kostrze – Zwierzyniecki KS Kraków 2-3 (0-1), Krakowska klasa A (grupa III)
Widzów: ~80
Pogoda: 14°, słonecznie, Momentami ciepło, momentami zimno.

Mówili, że nigdy nie napiszę tego wpisu. Niech się walą. Oto on. Teraz wystarczy sobie coś tylko przypomnieć…

… Kicha. Nic nie pamiętam… Zaraz, coś tam jednak pamiętam. Jest jedna taka osoba, która życzy mi wszystkiego najgorszego, żeby mi się noga powinęła, żebym nigdzie już nie pojechał, czeka aż ogłoszę, że to koniec. To smutne, ale podświadomość to czuję. Gubię się żeby to pojąć. Ale w tym wszystkim jest tylko jedno wytłumaczenie – zazdrość. Ktoś mi kiedyś powiedział, że lepiej żeby Ci zazdrościli niż współczuli. Ludzie zastanówcie się. Czy naprawdę warto? Przecież i tak zaraz to wszystko stracicie, wszystko pójdzie do piachu (pochowajcie moje prochy na polu karnym Cracovii, gdzie wszystko się zaczęło), a po Was zostaną tylko wspomnienia. Dalej pewnie nic nie dotrze. To idźmy głębiej. Jestem po operacji i wiem co to naprawdę cierpienie. Nie. Nie mówię o tym fizycznym, ale o oplatającym umysł przenikliwym lęku, który powodował, że byłem całkowicie odcięty od świata. Tak. Dla Was (wiadomo do kogo kieruje te słowa) dalej to nie wytłumaczalne. Ja muszę zmagać się z tym na co dzień. Z depresją, z lękiem, bo to nie jest koniec. Fakt. Do przerwy prowadzę 1:0. Ale, podobno 1:0 to żadne prowadzenie.

Zatem kończąc już ten wątek: Nie, nie kończę pisania, bo czuję się wspaniale. I w sumie… nie wiem, życzyć Ci Wszystkiego najlepszego? Tak. Życzę Ci tego. Jak i Wszystkim, którzy coś tam narzekają, że może bym gdzieś pojechał, ale muszę zrobić coś. Może bym się spotkał, tylko kiedy? Bo teraz nie mam czasu zbytnio (zrozumcie wreszcie, że Facebook nie zastępuje relacji z drugim człowiekiem). OK. Tylko nie zapomnijcie jeszcze umrzeć! Wasz los, Wasza sprawa. Nie mieszam się już do tego. Robię dalej to co uwielbiam. Bye, bye. Wracam do swojego życia, na swoją planetę, a tytuł w pełni oddaje moje pożegnanie.

* W oryginale Katharsis (oczyszczenie), ale słowo jako gra słów. Skierowanie konkretnie do kogoś.

Wizyta w Kostrzach

Dzisiejszą podróż rozpocząłem od Rynku Dębnickiego, bo właśnie stamtąd odjeżdża autobus 112 do Tyńca. Ja wysiadam na przystanku Kostrze Szkoła. Warto zaznaczyć, że w Krakowie dzisiaj była komunikacja miejska darmowo. To z okazji Międzynarodowego Dnia bez Samochodu. I naprawdę warto było korzystać! Ogromny plus w stronę Krakowa. Wysiadam i dalej błądzę szukając boiska przy ulicy Krzewowej. Zrobiłem parę kilometrów w ładnej okolicy, ale stadionu nie znalazłem. Na moje szczęście na tym odludziu, szedł starszy pan, którego zaczepiłem i spytałem o drogę. Był bardzo miły i wszystko wytłumaczył. Okazało się, że stadion był nieźle zakamuflowany. Wysypane kamienie doprowadziły mnie do obiektu.

Mecz toczył się w spokojnej atmosferze. Nie było żadnych wulgaryzmów wykrzykiwanych pod adresem piłkarzy. Całkiem spora grupa ludzi oglądała to widowisko. Dużo dzieci i panów z piwem, którzy zaopatrzyli się w pobliskim sklepie. Sam mecz podobał mi się średnio. Toczony w jakimś apatycznym tempie, w którym było mnóstwo niedokładności. Drużyna Zwierzynieckiego nie dała sobie odebrać zwycięstwa. Najpierw prowadzili 1:0, potem był remis, ale dwa decydujące ciosy dały 3 punkty. Jednak najbardziej podobała mi się bramka na 3:2 drużyny Płomienia, po naprawdę ładnej i kombinacyjnej akcji.

Rynek Dębnicki.

Krówki na wypasie. To znak, że jestem w Kostrzach.

Pan sędzia jak widać w świetnej formie!

Trybuny. No właśnie, chodzą słuchy, że w Kostrzach doczekają się porządnej, dwu poziomowej trybuny. Na razie poszukiwany jest sponsor, jeśli zespołowi uda się awansować do klasy okręgowej.

Miejscowa drużyna. Barwy jak widać na obrazku. Płomień Kostrze ma przydomek Dziki. 17 kwietnia 2015 roku klub spotkała ogromna tragedia, kiedy spłonął cały budynek klubowy. Zespół Płomienia został założony w 1977 roku. Na razie jego największy sukces to gra w A klasie. W ubiegłym sezonie klub zajął drugie miejsce w klasie B i ponownie awansował.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s