Ekstraklasa: Cracovia – Wisła Kraków (2)

(72). Wielkie derby Krakowa i wielki skandal.

Jak kończyć rok to naprawdę fajnym wydarzeniem. Rodem z GN’R i ich słynnym Paradise City czy Def Leppard i Love Bites. Można było na chwilę zapomnieć o wszystkim.

Derby Krakowa uchodzą za najbardziej widowiskowe na starym kontynencie. Oba stadiony oddzielone są pasmem zielonych błoń, a Kraków podzielony na dwie części. Ci, którzy chodzą na Cracovię i ci, którzy chodzą na Wisłę. Gdzieś pośród nich jest jeszcze trzeci klub Hutnik, a ostatnio nawet moda jest na Garbarnię. Nie chcę mi się pisać o tej całej Świętej Wojnie. Życzyłbym sobie tylko, aby można obejrzeć dobre widowisko. W spokoju i bez chamstwa oraz przemocy.

Nie było okazji napisać, że przed stadionem Cracovii stanął pomnik legendy Cracovii Józefa Kałuży. Stanął 11 października, dokładnie w 73 rocznice śmierci. Pomnik wykonał krakowski artysta prof. Czesław Dźwigaj. Na uroczystości odsłonięcia nie zabrakło ważnych postaci, wśród nich był prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Józef Kałuża (1896-1944) rozegrał w barwach Pasów 97 meczów, strzelając 84 gole. W latach 1932-39 był trenerem reprezentacji. Największym sukcesem był awans do Mistrzostw Świata rozgrywanych we Francji w 1938 roku. Na tamtym mundialu Polska rozegrała jeden z najlepszych meczów w historii (z Brazylią 5-6).

Choć pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 20.30 to już godzinę przed meczem było głośno na trybunach gdyż na godzinę 19.30 przygotowano rozgrzewkę. Tak się złożyło, że data tego meczu szczególnie ważna dla Polski. 13 grudnia 81′ Do tej pory nikt za to nie odpowiedział…

195 derby Krakowa zakończyły się porażką Cracovii 1-4. Ostatni raz drużyna Pasów tak dotkliwie w meczu o punkty z Wisłą przegrała w 1931 roku. Do 40 minuty Cracovia grała jak równy z równym. Jednak dwie bramki do szatni podłamały zespół. Po przerwie Wisła szybko strzeliła trzeciego gola. Wówczas zaczęło się na trybunach regularne piekło. Sektor zajmowany przez kibiców gości został ostrzelany racami, fajerwerkami i petardami. Momentami przypominało to pokaz sztucznych ogni. Mecz został przerwany na ponad 20 minut. Piłkarze zeszli do szatni, a strażacy w pośpiechu gasili race oraz bandy reklamowe zajęte przez ogień. W stronę piłkarzy leciały także różne przedmioty. Mecz dokończono, ale skandal jaki miał miejsce znów przejdzie do historii.

I wreszcie podsumowanie. Mógłbym napisać tak: Jeździłem, odwiedzałem ciekawe miejscowości, poznawałem zazwyczaj miłe i pomocne osoby, woziłem się taksówkami, wydawałem pieniądze, spędzałem czas z muzyką w różnym tonie, czytałem rozmaite książki (za tą Micka Walla naprawdę dziękuje, dała mi do myślenia), śpiewałem z kibicami (również dziękuje, to właśnie wtedy w Lubinie poczułem się na wyżynach), włóczyłem się jak bezdomny po stolicy Czech. Czasem miałem ochotę przestać istnieć {..} A napiszę tak: To był udany rok, który jeszcze się nie skończył. W planach mam następny, kto wie może jeszcze lepszy. W końcu jest parę ciekawych miejsc do zobaczenia. Nie chcę zdradzać jakie to będą miejsca. Niech zacznie się w końcu wiosna.

Przeprosiny należą się jeszcze jednej osobie, która mi zostawiła komentarz pod ostatnim wpisem. Choć to za mało to przepraszam, że nie udało się znowu spotkać.

Cracovia 1-4 Wisła Kraków

13.12.2017 (środa), godzina 20.30
20 kolejka, Lotto Ekstraklasa
Widzów:

Bilet:
32 PLN (F sektor)

Foto:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s