IV liga: Jutrzenka Giebułtów – Clepardia Kraków

(63). Krąży taka legenda, że jeśli przyjezdny pojawi się tutaj na meczu to więcej nic nie napiszę. Zatem to moja ostatnia relacja?

Tutaj swojego bloga zakończył Maciej w 2013, który też blogował. Internetowy słuch o nim zaginął.

Giebułtów. Od zera do IV ligi

Założony w 1979 roku klub jeszcze w sezonie 2005/06 występował w klasie C. W pierwszym sezonie w IV lidze zajął wysokie 6 miejsce, a sezon później był już na najniższym stopniu podium. Osiągnięcie takie klub powtórzył w sezonie 2015/16. To absolutny top IV ligi. I nie ma się z czego śmiać, że ta malutka wioska z pod Krakowa ma klub. To powód do dumy.

Budynek klubowy jest naprawdę bardzo ładny i zadbany.

W Giebułtowie jestem o 15.30. Sporo samochodów, a na trybunach prawie nikogo. Znalazłem wejście. Siedzi starszy kasjer.

– Dzień dobry
– Dzień dobry, bileciki 7 zł. Od razu mnie poinformował.
– Ma pan z dychy wydać? Spytałem.
Przez chwilę, szuka w kasetce.
– Niestety nie.
– Trudno. Dycha na klub.
– Nieśmiało i miło podziękował.

Pochmurnie i zimno. To już chyba ta pora kiedy depresja lubi o sobie dać znać. Nie było przed meczem „November Rain”. No Panowie, jakże tak można?! Dopiero 10 minut przed meczem z głośników popłynęła muzyka. Kiepskie to nagłośnienie. Coś czuję, że gramofon mojego dziadka dałby większą moc. Spiker zaczął czytać składy, a ludzie gromadzili się na trybunę. Życzliwość ludzi mnie tutaj zaskoczyła. Stoję na trybunie, a ludzie do mnie: Cześć, Dzień dobry. Opowiadam, bo to miłe.

Przejdźmy może do meczu. Na równym boisku jestem pewien, że wygrałaby Clepardia. Ona była wyraźnie lepsza. Lepiej operowała piłką. To było widać gołym okiem. Jednak to Jutrzenka zdobyła po kornerze gola na 1-0, a potem z bliska do siatki podwyższyła na 2-0. Clepardię stać było na honorową bramkę.

PS

Nina weź w końcu powiedz o co ze mną chodzi? Bo to, że noszę okulary nie oznacza, że nie widzę co się dzieje. I nie mów, że nic się nie dzieje. Powiedz wprost co myślisz? Tak wiem, nie pochodzę z tej planety. Dlatego nic mnie już nie zaskoczy. Może tylko to, że Cracovia zdobędzie mistrzostwo Polski i dostanie się do ligi Mistrzów. Wtedy obiecuje, że zgolę głowę na łyso.

Pozdrawiam Was.

Jutrzenka Giebułtów 2-1 (0-0) Clepardia Kraków

16.09.2017 (sobota), godzina 16.00
IV liga małopolska (Zachód)
Widzów:
≈ 60
Bilet:
7 PLN

Foto:

Paweł Wojdała trafia do siatki. W tym momencie zrobiło się ciekawie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s