V liga: Grębałowianka Kraków – Słomniczanka Słomniki

(59). Co można zobaczyć w Grębałowie? Oczywiście Grębałowiankę i… cmentarz.

Jeden z największych (podobno największy, bo Rakowice już zamknięte) w Krakowie i zarazem najmłodszy, bo z 1964 roku. Równo 10 lat wcześniej założono klub.

Jak to się zaczęło?

Większość moich znajomych i szkolnych dawnych kolegów, albo się stoczyło na dno. W najlepszym przypadku tym co się powiodło chodzą teraz praca-dom. Raz, dwa w roku pojadą gdzieś na wakacje w jakieś oklepane miejsca gdzie wszyscy jeżdżą wrzucą selfie ze swoją dziewczyną na Facebooku i to ich  życie?. Ja od dziecka chciałem robić to co teraz. Miałem marzenia. Ciągle powtarzałem: I tak pojadę tu i tam. Gdyby nie piłka nożna nie było by tego. Wczorajsza dyskusja z moim młodszym bratem dotyczyła tego jak po tylu latach patrzę na futbol?

Inaczej! Nie mam już idoli. Nie kupuje tygodnika Piłka Nożna, którą kupowałem od 2001. A większość felietonów wtedy nie rozumiałem. Czytałem wszystko co się dało. Pod kołdrą z latarką studiowałem atlasy geograficzne. A jeden z nich od koleżanki z klasy trzymam do dzisiaj (był fatalny, błąd na błędzie). Oczywiście jej o tym nie powiedziałem żeby jej nie robić przykrości. Poniedziałkowe wydania z Dziennika Polskiego z dodatkiem sportowym czytam do dzisiaj. I to pewnie gdzieś miało wpływ. Te drużyny, miasta. Chciałem tam pojechać. Bałem się ogromnie i dalej boję! Ale jak widzicie inni mają swoje facebooki i to ich całe życie, a ja mam swoje. Swoje marzenia, swoje sny, swoje złote góry i marzenia warte świeczki. Kolejną rzeczą którą lubię w swojej pasji to rozmowy z ciekawymi ludźmi. Dzisiaj w drodze powrotnej z kierowcą w moim wieku z Ubera przeszliśmy na Ty :). Wymieniliśmy się numerami, bo jak mówił może będzie potrzebował kiedyś informatyka. To jest naprawdę fantastyczne jak można z kimś ciekawie porozmawiać Ale to tyle, bo czasem mnie na sentyment zbiera.

Wracam do tematu Grębałowa.

Dzisiejszą podróż zaczynam od Cmentarza Grębałowskiego, bo tak właśnie wygodnie było skorcić drogę. Nie znam tych terenów zupełnie. Pogoda dzisiaj nie rozpieszczała. Pochmurnie, ale bez deszczu. Za to zmarłem i musiałem ubrać kurtkę. Dzisiaj bez przygód i co ważne bezpiecznie docieram na stadion przy ulicy Grębałowskiej 12 w Wzgórzach Krzesławickich. Totalne odludzie. Jestem równe 30 minut przed pierwszym gwizdkiem. Dwóch porządkowych sprzedawało bilety. Cena 5 zł. Dałbym dużo więcej, bo było ciekawiej niż na niejednym meczu Ekstraklasy.

Emocje do samego końca

Pierwszy strzał padł w 13 minucie. Piłkarz Grębałowianki uderzył jednak obok bramki. Grębałowianka przeważała i mogła objąć prowadzenie w 27 minucie. W 38 minucie Słomniczanka po ładnej akcji Bartosza Bieszczanina wyszła na prowadzenie. Szybko jednak do remisu doprowadził Marcin Kwater. Po przerwie w 59 ładnym strzałem na prowadzenie wyprowadził Grębałowiankę Jakub Pietruszewski. Jednak to Słomniczanka wcześniej miała świetną okazję, a nawet dwie. Goście po stracie zareagowali zmianą. Siedziałem blisko ławki rezerwowych Słomnik w drugiej połowie. To co tam się działo nawet Dante by nie opisał. Powiedzieć nerwowo, byłoby zbyt delikatnie.

Mecz był bardzo szybki i widowiskowy. Wymiany ciosów z obu stron i dużo walki. Bardzo dużo kibiców, którzy robili nawet doping. To też było fantastyczne. Było też coś bardzo lubię – muzyka. Repertuar świetny wybrali.

Szkoda, że klub TS Rybitwy zapraszał mnie do siebie kiedy byłem już w drodze na stadion Grębałowianki. Odwiedzę Was jeszcze.

Grębałowianka Kraków 2-1 (1-1) Słomniczanka Słomniki

02.09.2017 (sobota), godzina 16.30
Liga okręgowa, grupa: Kraków I
Widzów:
≈ 300
Bilet:
5 PLN

Foto:

Na 30 minut przed meczem pustawo na trybunie. Później nie było wolnego miejsca.

Ciemne chmury nad Grębałowem, ale tylko tam, bo drużyna jest liderem w tabeli!

Gospodarze na biało. Goście ze Słomnik w czarnych barwach


Mobilizacja w zespole ze Słomnik. Dla nich również należą się brawa za ten mecz.

Żywo reagujący trener Grębałowianki na meczowe wydarzenia, a w tle piękna oprawa! Pełen podziw.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s