I liga czeska: Dukla Praga – Bohemians Praga 1905

(57). Jest mi bardzo przykro, że nie doszło do naszego spotkania w Łodzi. Trudno. Życie toczy się dalej. Jednak ja mam jego chyba dość…

Można powiedzieć, że weekend miałem zaplanowany z Niną w Łodzi. Wszystko jednak legło w gruzach. Mogę jechać do Acapulco, Zanzibaru, Moskwy, ale szczerze najlepiej czuje się w towarzystwie Niny. Trudno. Życie piszę różne scenariusze. Mój już chyba jest skończony.

Na wariackich papierach

Praga w jeden dzień. Piątkowy poranek. Śpieszę na krakowski dworzec żeby zdążyć na autobus do Bohumína (polska nazwa miasta to Bogumin). Odjazd zaplanowany na godzinę 8.55. Za 67 zł w komfortowych warunkach wraz z większością Chińczyków (sic!) na pokładzie docieram do wspomnianego Bohumína.

Stacja kolejowa Bogumin znajduje się przy ulicy Mickiewicza 67. Została założona w roku 1847. Tutaj zaczęła się moja czeska podróż.

Widok na miasto z naprzeciwko dworca.

Miasto piękne jednak dworzec kolejowy to kompletna ruina. Ciężko się tam połapać w czymkolwiek. Brak toalet, brak punktu informacji, brak kas (?). Jest za to bankomat z którego udało mi się wypłacić 1000 koron (co ciekawe mniej się nie da!). Pojechałem do Czech tylko z paroma koronami, które starczyłyby mi raptem na bilet komunikacji miejskiej.

Najpopularniejsze to 30 i 90 minutowe. Ten za 24 w zupełności mi wystarczył by wrócić ze stadionu Dukli.

W drodze do Pragi

Czekam na pociąg, który spóźnił się coś koło 12 minut. Pociąg EX 142 (Petr Bezruč) relacji Žilina – Praha hl.n. przez Ołomuniec z pierwszego peronu.

Szukam wolnego przedziału i znalazłem. Jedna babcia z dwoma wnukami jechała do Kolína. Była jeszcze kobieta w średnim wieku, która czytała i rozwiązywała krzyżówki oraz młoda dziewczyna, która podobnie jak ja przysypiała.  Spodziewałem się więcej po České dráhah. Tym bardziej, że dałem ponad 300 koron. A tym czasem pociągi nie różnią się niczym szczególnym. Z Bohumína do Pragi jechałem ponad 3 godziny. Kontroli biletów żadnej.  Plus za te podwójne gniazdka, dzięki którym można podłączyć telefon i lub ewentualnie laptop. Na nic to jednak, bo Wi-Fi tu nie uświadczy (mimo, że jest w rozpisce). Podobnie jak w całej Pradze byłem zdany tylko na siebie. Oraz moje znajomości językowe. Dobra rada. Jeśli nie potrafisz żyć bez internetu, nie potrafisz zapamiętywać i kojarzyć drogi i faktów to wpadniesz w błędne koło. Lepiej od razu sobie odpuść. Praga do zwiedzania w samotności tylko dla wytrwałych. Nic nie ma łatwo, czasem lepiej sobie odpuścić, ja się często nad tym zastanawiam.

Kupuje najbliższy bilet kolejowy do Pragi. Odjazd ma być o 12.08. Cena 315 koron. Jestem w stolicy Czech o 16.01. Z dworca do stadionu Dukli najlepiej mi się będzie dostać tramwajem „ósemką” na przystanek Zelená i dalej pieszo kwadrans Na Julisce. Tak wnioskowałem. Niestety. Znajdowałem się tutaj A na zegarze jak widać za 15 minut mecz!

Ogarnęła mnie w tym momencie frustracja. Nie potrafiłem tego pojąć. Podchodzę do taksówkarza i zagaduje po angielsku:

– Dobrý den Můžete, Are you free? – Wolny pan jest? Spytałem.
– Kam jdeme? – Gdzie jedziemy?
– Dukla Praga please stadium.
– Na Julisce?
– Yes, Julisca. Derby! – Kierowca od razu skojarzył ku mojej radości!
– Ok. Wait a minute – Kazał mi chwilkę poczekać, bo coś robił.
I dalej mój rozmówca wyczuł słowiański akcent w moim głosie, ale z krajem nie trafił. I dużo się nie pomylił, bo rosyjski znam bardzo dobrze.
– Are you from Russia?
– No! Poland.
– Polsko? Prosím? Super!
I czesko-angielska rozmowa układała się super. Kierowca dojechał pod sam stadion. Zapłaciłem 249 Kč (ok. 40 zł i bez nerwów). Chciałem zapłacić tymi 1000 Kč, ale nie miał wydać.
– You have credit card?
– Yes.
– All right. Thank you. Hold on! – Trochę czekaliśmy aż mu terminal zaskoczy, ale się udało.
Na koniec poprosiłem go jeszcze o wskazanie drogi powrotnej (pieszo szedłbym ponad godzinę). Wszystko zapisał mi na kartce, ale bez nie trafiłem na tramwaj. No dobra. Z pomocą młodej dziewczyny, która akurat samotnie stała na przystanku.

Mecz

Chciałem schować plecak w przechowalni na dworcu jednak ostatecznie zabrałem go ze sobą. I kontrola przebiegła naprawdę wyrywko. Bardzo miły czarnoskóry ochroniarz tylko zajrzał do środka i powiedział – ok. Następnie na bramkach pokazałem bilet kupiony przez internet i wszystko się zgadzało. Bilet miałem także w formie sms. Lecz wolałem wydrukować. Po wejściu na klubowym straganie sprzedaż różnych gadżetów. Miły starszy pan spytał czy kupię program meczowy (bardzo popularne np. w Anglii)? Odpowiedziałem po polsku, że nie mam drobnych. A to ja rozmienię. I nabyłem program za 20 Kč

Sam mecz kibicowsko mógł się podobać. Chociaż dziwi mnie fakt, że było tak mało policji. Na meczu, którym toczy się derbowy pojedynek!

PS. Nina miałem dla Ciebie coś przygotowane (taka retrospekcja z czerwca) i jeszcze coś bardziej materialnego, a wiem, że lubisz. Niestety, ten wpis być może się jeszcze pojawi, bo trzymam go w szkicach, Ale nic nie wiadomo nigdy co dalej będzie z tym życiem.

AC Dukla Praga 2-0 (1-0) FC Bohemians Praga 1905

1-0 Robert Kowal 23
2-0 Zinedin Musteganagić
82

25.07.2017 (piątek), godzina 18.00
5 kolejka, Fotbalová národní liga Fortuna
Widzów:
5 127
Bilet:
150 CZK

Foto:

Bilet. Można drukować, a można okazać kod sms. Bardzo praktyczne.


Niestety zginęły mi m.in. zdjęcie zrobione z tramwaju na Wełtawę oraz kościół za jedną z bramek. A także Dworzec Floren nocą, kiedy wracałem do domu.

Moja trasa do Pragi. z Pragi już inaczej wracałem do domu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s