Ekstraklasa: Cracovia – Piast Gliwice (2)

(51). Koniec przerwy. Nie była ona długa, ale wystarczająca żeby zrobiło się smutno.

Wraca więc liga. Wracam też na Kałuży po 84 dniach. Inauguracja jak przed rokiem. Wtedy Cracovia też gościła Piasta Gliwice. Tamto zwycięstwo było efektowne i efektywne. Niestety, jak się okazało – miłe złego początki. Teraz już z nowym trenerem na ławce Pasów Michałem Probierzem. Nie ma co ukrywać, nowy trener Cracovii jest magnesem do przyciągnięcia sporej liczby widzów na stadion. Oczywiście będzie to uzależnione od wyników, ale jest przecież pewnie, że nikt nie zrobi od razu z klubu potentata, który będzie grał o tytuł mistrza.

Od kilkunastu meczów wybieram regularnie sektor G. Można powiedzieć, że znalazłem tam swoje miejsce. Siadam i spokojnie skupiam się na tym co się dzieje na boisku. Bardzo się cieszę, że to już początek sezonu. Nawet przyszedłem dzisiaj dużo wcześniej, bo tak mi jakoś brakowało tych emocji, tego stadionu i tego powietrza, nawet jeśli w tym powietrzu unosił się krakowski smog.

Początek meczu należał do gospodarzy. Już pierwsze minuty pokazały, że Cracovia długo utrzymuje się przy piłce i ładnie nią operuje. W 9 minucie po groźnym zamieszaniu zrobiło się gorąco pod bramką Piasta. Jednak Jakub Szmatuła zdołał w ostatnim momencie wybić futbolówkę. W 13 minucie meczu musiał jednak skapitulować po bramce debiutanta Zeniova. Radość nie trwała długo. Minutę później Gerard Badia doprowadził do remisu. Mecz nie porwał. Sporo niedokładnej gry. Przeważał Piast, jednak ze skutecznością w obu drużynach było bardzo kiepsko. W końcówce losy meczu mógł przesądzić Wasiljew. Jednak nie wykorzystał jedenastki odgwizdanej za zagranie ręką przez Deleu. Przed Cracovią dużo pracy, ale tego należało się spodziewać.

Cracovia 1-1 (1-1) Piast Gliwice

15.07.2017 (sobota), godzina 18
1 kolejka Lotto Ekstraklasy
Widzów:
Bilet:
28 PLN

Foto:

Kibice Piasta licznie do Krakowa nie przybyli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s