V liga: Bronowianka Kraków – Prokocim Kraków

(48). Miało być ciekawie, a powiało nudą. Do tego pogoda iście późno jesienna.

Długo nie wiedziałem czy i gdzie się udać, aż w końcu padło na mecz na stadionie Tramwaju. Ponieważ obiekt Bronowianki przechodził jakieś modernizację. Zdecydowano, że odbędzie się on tutaj. Jest to kolejny stadion na którym nigdy nie byłem. Ale raczej pozytywów to dzisiaj na próżno szukać.

Smutne to pożegnanie mi wyszło. Przez moment zacząłem żałować, że nie pojechałem na mecz miejscowego Piasta do Wołowic.

Wiało nudą. Obie drużyny grały tak jakby w ogóle im nie zależało. A przecież to Prokocim musiał wygrać. Najwyraźniej piłkarze dowiedzieli się, że w Wołowicach prowadzi Clepardia 4-0 (ostatecznie wygrała 6-0) do przerwy i nie ma już o co grać. Po przerwie Bronowianka zdobyła dwa gole i wygrała mecz. Clepardia świętuje awans do IV ligi! Prokocim musi zadowolić się drugim miejscem. Najwyższym po awansie do okręgówki.

Jeśli już mam dopatrywać się pozytywów to na pewno zadaszenie stadionu Tramwaju. Cały czas deszcz i ani trochę słońca. Na trybunach garstka ludzi, którzy pewnie dzisiaj myśleli podobnie.

Małe podsumowanie

To był piękny czas. We wszystkie wyjazdy wkładałem dużo serca i pasji. Jestem z siebie bardzo zadowolony. Jeszcze w grudniu myślałem, że świat właśnie się skończył. Ale pasja i chęć walki wygrała. Te wspomnienia z odwiedzania różnych miejscowości zostaną mi na zawsze. ich nie da się kupić. Zwiedziłem też Karvine w Czechach. Kraj, który pokochałem. Jest on dla mnie zupełnym odbiciem naszego kraju. Kraj marzenie, kraj smutny i wesoły, kraj w którym nie decydują politycy co wolno, a czego nie. Kraj wolny od jakiejkolwiek religi. Z dużą przyjaźnią do ludzi.

Działo się ostatnim czasy dużo. Z wyjazdów zawsze zostają fajne wspomnienia, które są cenniejsze od pieniędzy, bo wspomnień nie można kupić. A tak przypomnisz sobie nazwę miejsca i od razu na ustach pojawia się uśmiech. Śmiesznych historii nie brakowało. Chociażby w Czechach czy Przegini. Na całe szczęście obeszło się bez sytuacji w której czułem się niebezpiecznie.

Wspaniale to chwile były jak sen z którego nie chciałem się obudzić. Trwaj dalej. Nie mam nic przeciwko.

Bronowianka Kraków 2-0 (0-0) Prokocim Kraków

17.06.2017 (sobota)
V liga
Widzów: ok. 50
Bilet: wstęp bezpłatny

Foto relacja:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s