V liga: Prądniczanka Kraków – Piliczanka Pilica

pradniczanka(23). Kalendarzowa jesień przyszła. A u mnie wreszcie przyszła pora na stadion, który zawsze nie był mi po drodze. Tradycyjnie znowu padało.

Prądniczanka to jeden z najstarszych klubów w Krakowie. Starszych od niego jest tylko szczeć klubów piłkarskich. Swoje mecze rozgrywa przy ulicy Św. Andrzeja Boboli od roku 1945. Ma on pojemność 500 miejsc.

Do największych sukcesów należy awans do IV ligi w sezonie 2004/2005. Tak swoją drogą, co to był za sezon! Chyba jeden z lepszych w moim życiu! O roku ów, chciało by się powiedzieć. W tamtym sezonie Prądniczanka zdeklasowała rywali i awansowała na salony IV ligi.  Jak szybko tam się znalazła to tak szybko stamtąd wyleciała. Kompromitacji może nie było, bo 3 drużyny były jednak gorsze. Prądniczanka w historii zapisała się zatem największym sukcesem w dziejach klubu. Trochę skromnie jak na 95 lat istnienia klubu, ale nie ma co się czepiać.

Pilica utopiona w Prądniku

Czuć już w powietrzu jesienny powiew szarości, który w Krakowie jest dla mnie jakiś dziwny. Prądniczanka zajmuję w tabeli 2 miejsce i ma dwa punkty straty do Olkusza. Dzisiaj była okazja by zostać liderem, ale zadanie trudne, gdyż Piliczanka aktualnie jest na 4 miejscu. Zapowiadał się zatem ciekawy pojedynek drużyn, które aspirują o miano awansu do IV ligi. W minionym sezonie Piliczanka okazała się tutaj lepsza wygrywając 3-1. Jednak sezon kończyła dopiero na 11 pozycji w tabeli.

Miła atmosfera to podstawa

Na stadion dotarłem 30 minut przed gwizdkiem. Było jeszcze pogodnie, jednak kilka minut przed rozpoczęciem zachmurzyło się i zaczęło padać. Na trybunie średnia wieku jakieś +60 (Byli i były też młodsi rzecz jasna). Jednak oczom nie wierzyłem jak spotkałem dwóch byłych reprezentantów Polski (A.Szymanowski i M.Kusto). Siedzieć koło takich ludzi to prawdziwy zaszczyt. Pytając mnie skąd przyjechałem, wiedzieli gdzie znajduje się moje rodzinne miasto :-) Od razu widać, że Panowie znają się na piłce jak mało kto, skomentowali cały mecz, a ja przy okazji nauczyłem się czegoś. Ciekawe jest, że obaj wspominali lata ich gry. Jak to wtedy było. Mecz rozpoczął się od dwóch świetnych okazji dla gości z Pilicy. Bramkarz Prądniczanki popisał się świetnymi interwencjami. Pilica naprawdę nie grała źle i kto wie jakby się skończyło. Po przerwie istny demontaż w wykonaniu krakowian. 5 bramek z czego niektóre naprawdę urodziwe. Dzięki temu zwycięstwu Prądniczanka jest liderem tabeli przynajmniej do jutra. Wprawdzie nie było to wielkie widowisko, ale atmosfera nadrabia te niedostatki. Zapamiętałem jeszcze takie coś rzucone: Panie ambasadorze! Czy Pan z nami napić się może? Ambasador nie pije :-)

* Liczba meczów od początku bloga

Prądniczanka Kraków 5-0 Piliczanka Pilica

24.09.2016 (sobota)
Liga Okręgowa, grupa I
Widzów: ok. 70
Bilet: 5 zł

Moja relacja zdjęciowa:

8

dsc00028

12

13

1

2 Piesek też przypałętał się na mecz :-)

3

4

5

6

7

9

10

11

dsc00030

pradniczanka-krakow-bilet

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s