Ekstraklasa: Cracovia – Zagłębie Lubin

cracovia(6). Po siedemnastu dniach przerwy pora wrócić do ligowej rzeczywistości. Przerwa zawszę pomaga, pod warunkiem, że się umie ją wykorzystać.

Zakończyła się runda zasadnicza, która niestety nie tak miała wyglądać. Trzeba teraz zacząć punktowanie. Punktowanie niby zaczęte, ale tylko za jeden. Przed paroma dniami w meczu z Piastem.

cracovia-zaglebie

Na początek KGHM Zagłębie. Pierwszy domowy rywal Cracovii w tej rundzie. Pora na ten mecz trochę nietypowa bo początek tygodnia, ale za to rywal, którego miło wspominam. To właśnie 12 lat temu zaczynała się moja przygoda z Pasami. W 2004 roku rozbiliśmy ich 5-2. Mój debiut właśnie wtedy miał tam miejsce. Stare dzieje, eh kto to jeszcze pamięta.

Wrażenia mało artystyczne, ale puchary blisko

Zaczęło się od ataków Cracovii. Gospodarze atakowali, ale skutecznie broniące się Zagłębie nie pozwalało się przedrzeć przez swoją obronę. Sami sporadycznie ograniczali się do jakiś marnych sytuacji. W drugiej połowie w 62 minucie kopnięta mocno piłka trafiła w rękę stojącego w obrębie szesnastki Rakowskiego. Decyzja – rzut karny. Do piłki podszedł Mateusz Cetnarski i trafił pewnie. Wynik utrzymał się do końca . Za 19 dni do Krakowa przyjeżdża poznański Lech. Ten mecz będzie dla mnie wydarzeniem nr.1.

Cracovia 1-0 Zagłębie Lubin

Cetnarski 62-k

widzów: 6 708

cracovia-kghm-zaglebie-bilet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s