Ekstraklasa: Cracovia – Górnik Łęczna

cracovia(5). I skończyła się przerwa, pora wrócić na ligowy poziom. Ostatni mecz Cracovii na własnym stadionie w rundzie zasadniczej. Rywalem Górnik Łęczna.

Przechwycenie obrazu ekranu_2016-04-03_15-59-19Trochę wspomnień ze stadionów

Pierwszy raz na meczu piłkarskim byłem jeszcze pod koniec lat 90. Był to bodaj 1998 rok. Nie pamiętam nawet kto grał. Byłem zbyt mały żeby to pamiętać. Na mecze zabierał mnie brat. Mecze w okręgówce miały swój klimat. Pamiętam szczególnie jedno wydarzenie które zapadło mi w pamięci. Gość rozbitą flaszką zaczął sobie ciąć rękę (mocno pijany), nie pamiętam finału. Były też i takie mecze, gdzie po końcowym gwizdku na murawę leciały garście kamieni. Pamiętam mecze z rezerwami Cracovii czy Hutnika. Z okręgówki trochę wyrosłem i pojawiła się większą piłka. 2004 rok i mecz Cracovii z Zagłębiem Lubin pamiętam do tej pory. Był to mecz inauguracyjny Cracovii w Ekstraklasie wygrany przez nas 5-2. W tamtym roku chodziłem też z kolegą na mecze nowego MKS-u. Opuściłem tylko bodaj dwa mecze. I one też miały swój klimat. Do dzisiaj pamiętam.

Tyle wspomnień. Każdy mecz przechodzi do historii i tyle. Ten z Łęczną też. Gramy o puchary. Nie wierzę, że takie czasy przyszły, ale fakty mówią za siebie same.

Trochę historii

Górnik Łęczna. Klub założony w roku 1979, a debiut w Ekstraklasie zaliczył w roku 2003. Jego największy sukces to siódme miejsce wywalczone w sezonie 2004/2005. Pierwszy nasz pojedynek z tym rywalem to rok 1989 i ówczesna III liga gdzie przegraliśmy 3-1. Na pierwsze zwycięstwo z tym rywalem długo nie trzeba było czekać, w rewanżu w Krakowie wygraliśmy 3-0. W tamtym sezonie jednak byliśmy gorsi od zespołu z Łęcznej. W tabeli Cracovia zajęła 13 miejsce, a Górnik 9. Dzisiaj obydwa kluby rywalizują na poziomie Ekstraklasowym.

Jedzie sobie człowiek tą piękną sobotnią porą i chce zobaczyć piękny mecz gdzie gospodarze strzelą rywalowi kilka bramek i po zabawie.

Cracovia 0-0 Górnik Łęczna

widzów: 8 091

O samym meczu nie chce się w ogóle pisać. Graliśmy słabo i nieskutecznie. Górnik zrobił akcję pod naszą bramką i bodaj w 35 minucie trafili w poprzeczkę. Raczej mecz wyrównany ze wskazaniem na Cracovię. Zachowujemy trzecią pozycję i będziemy jej bronić za tydzień we Wrocławiu. Swoją drogą przejechałbym się do Wrocławia na ten mecz, ale planuję coś innego. Tak się złożyło. Dziwne się ostatnio składa wszystko, pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem.

cracovia-leczna-bilet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s