Ekstraklasa: Cracovia – Legia Warszawa


cracovia(4). Wracam z relacjami blogowymi. Liga wkracza w decydującą fazę rundy zasadniczej.

IMG_5671

Do Krakowa przyjeżdża warszawska Legia, która przed dwoma tygodniami skompromitowała się w Niecieczy. Czy ten klub gra jakąś dobrą piłkę? Szczerze wątpię, że gdyby Legia zdobyła mistrza to zakwalifikowałaby się do LM. Jeśli tak się nie stanie odszczekam wszystko i napiszę sprostowanie. Tu jednak trzeba patrzeć jak na Hit kolejki, bo przecież to ligowy szczyt tabeli (w tej Wisła się gdzieś tam odbija od dna).

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia. Najpierw w 3 minucie trafił Guilherme. 5 minut później Jendrisek wyrównał. Cracovia zaatakowała wicemistrza Polski po przerwie. Pasy mógły prowadzić po strzale głową Covilo, a w 66. minucie Arkadiusz Malarz dwa razy bronił strzały Jendriska. W 82. minucie spotkania Prijović spokojnym strzałem zdobył bramkę na 2:1. Końcowe minuty były bardzo gorące. W doliczonym czasie meczu na trybuny wyrzucony został trener Jacek Zieliński.

Atmosfera na meczu była jedną z moich najlepszych w ogóle. Cracovia obchodziła jubileusz 110 lecia klubu. Z tej okazji na meczu powiewało 1906 flag! A w drugiej połowie rozłożono gigantyczną sektorówkę na cały sektor B. Coś pięknego.  I coś mi się wydaje, że pobić taką atmosferę będzie długo ciężko. Oczywiscie nie było wolnego miejsca, a kto nie był na meczu raczej ma czego żałować. Jedyną co boli to wyniki 1-2. Do następnego meczu na Cracovii w kwietniu z Górnikiem Łęczna.

Cracovia 1-2 Legia Warszawa
Jendrisek 8 – Guilherme 3, Prijović 83

widzów: Komplet (!)

cracovia-legia-bilet